Czechy – Szwajcaria Saksońka

Na tym wyjeździe zrobiliśmy, jeszcze kilka tras. Jedne bardziej widowiskowe drugie mniej. Na pewno godna polecenia jest trasa niebieskim szlakiem z Ostrau czyli w Szwajcarii Saksońskiej.Przejeżdżamy do części saksońskiej wzdłuż rzeki Laby, która zamienia się na Elbe. Przejście graniczne w Schmilka można bez problemu zauważyć, gdyż dawna strażnica jest zbudowana nad drogą na betonowych palach. Jedziemy dalej w kierunku Bad Schandau. W pewnym miejscu jest drogowskaz na Ostrau (gdzie jest schronisko młodzieżowe nocleg po 20 EUR/dobe). Skręcamy w tą drogę i znajdujemy parking, niedaleko szlaku niebieskiego, który przecina drogę w poprzek. Można też zacząć wędrówkę zielonym szlakiem. Oba w pierwszej części są podobnie atrakcyjne. W obu przypadkach ruszamy na wschód szlakiem. Dochodzimy do zejścia dwóch szlaków niebieskiego i zielonego. Dalej koniecznie już wybieramy szlak niebieski. Po pewnym czasie dochodzimy do drabinek. Wspinamy się dzielnie po nich i po kamiennych schodach. Mijamy po drodze mały bunkier na sprzęt ratowników. Po wdrapaniu się na górę możemy podziwiać dolinę rzeki Łaby. Piękne skalne wyspy gdziekolwiek spojrzymy. Naprawdę warto. Widok z punktu widokowego rozpościera się na kilkadziesiąt kilometrów.

Z punktu widokowego trzeba się troszkę cofnąć i iść dalej szlakiem raz po drabinkach w dół drugi raz po metalowych schodach w górę. Trzeba uważać. Natomiast widoki po drodze rekompensują wysiłek. Po pewnym czasie idziemy ścieżka po grzbiecie, który z jednej strony kończy się urwiskiem a z drugiej strony ścieżki jest mały płaskowyż. Po godzinie dochodzimy do miejsca gdzie szlaki przecinają się co chwila.  Możliwości wersji jest dużo. My wybraliśmy kierunek do Beuthenfall przez Frlenstain. Szlak wiedzie wzdłuż skał. Cieszyliśmy się idziemy w tym kierunku w dół, gdyż od tej strony podejście wiedzie po dość stromych ziemnych schodach.

Mała miejscowość Beuthenfall jest też końcowym przystankiem zabytkowego tramwaju do Bad Schandau. Wzdłuż drogi a może lepiej napisać w niej jest jeden tor, po którym jeżdżą tramwaje. Co jakiś czas są mijanki. Linia była niedawno remontowana. Więc w sezonie powinna kursować koszt to 2 EURO jeżeli mnie pamięć nie myli z poprzedniej wycieczki w te rejony. My tym razem wybraliśmy się szlakiem, który biegnie wzdłuż rzeki. Na szczęście dało się przejść bez problemu. Chodź niektóre miejsca były mocno podmoknięte. Potem skręciliśmy w żwirową drogę, która prowadziła nas w okolicę parkingu gdzie zostawiliśmy nas samochód. Drogą tą prowadzi też szlak rowerowy.  Do samochodu wróciliśmy już w lekkim deszczyku więc nie podjechaliśmy do samego Ostrau, skąd też można podziwiać piękne widoki dosłownie nie wysiadając z auta. Chodź ja namawiam aby z niego wysiąść i zatrzymać się tam na dłużej.

A tamtych rejonach jeszcze jest wiele ciekawych tras. Gdzie można podziwiać przyrodę, delektować się czystym powietrzem a przede wszystkim odpocząć w ciszy. Choćby zamek Bastei.

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *